Z moją kochaną Katarzyną Sokołowską-Macowicz znamy się już dobrych kilka lat. Przyjechała do mnie aż ze Swarzędza. Ponoć pierwszy nasz kontakt w komentarzach na fb nie należał do tych najprzyjemniejszych (czego nie pamiętam 😆🙈), jednak przy pierwszym spotkaniu face to face zaiskrzyło super znajomością. Kaśka ma mega temperament, przy niej nie można się nudzić – a ja uwielbiam szczere, szalone kobiety ❤.
Kiedy Kasia poprosiła mnie o pomoc – aby spojrzeć na jej technikę pigmentacji po długiej przerwie związanej z ciężkim wypadkiem – nie mogłam odmówić. Więcej! Poczułam się bardzo wyróżniona i dumna, że to właśnie mnie wybrała do tak ważnej roli. Nie mogłam doczekać się spotkania z tą wspaniałą, ciepłą osobą.
Wyobraźcie sobie, że Kasia wykonała pierwszy raz w życiu cieniowaną kreskę w technice SHAPELY EYE. Duma mnie rozpiera 🤗